Czy adwokat może być członkiem zarządu?

Zasady etyki zawodowej zwykle są uniwersalne i ponadczasowe. Jednak istnieją w tym kontekście pewne sytuacje, gdy trzeba sięgnąć porady, poczytać, zorientować się – by nie strzelić sobie w kolano pewnymi decyzjami, mogącymi mieć niechlubny, o ile nie katastrofalny wpływ na biznes, jak i na reputacje. Jednym z takich zagadnień jest to dotyczące możliwości piastowania kierowniczego stanowiska w gospodarce przez adwokata – i jak się okazuje, członkowie palestry mają taką możliwość.

Podstawa prawna

Z dniem 1 stycznia 2012 roku zostały uchwalone przez Naczelną Radę Adwokacką zmiany dotyczące zasad etycznych związanych z ich działalnością. Największą z nich był fakt, iż został poszerzony i to dość obficie zakres działań, na jakie może sobie pozwolić we współczesnej Polsce adwokat, oczywiście poza pomocą prawną, której jak wiadomo udziela przede wszystkim. Bardzo ważne jest to z racji tego, że ściśle określa ona wszelkie zajęcia, jakimi może się parać wzięty adwokat bez martwienia się o uszczerbek dla swojego prestiżu czy nawet zniewagi godności zawodu prawnika. O jakich funkcjach mowa?

Od czasu uchwalenia tejże ustawy adwokat w Polsce może także pracować jako:

  • kurator
  • syndyk
  • nadzorca sądowy
  • likwidator
  • członek rady nadzorczej spółki
  • członek zarządu spółdzielni

Myli się jednak ten, kto sądzi że to koniec listy! Od czasu uchwały adwokat ma także możliwość być prawowitym członkiem zarządu, jak również prokuratorem w spółce. Jednak tutaj jest pewien warunek: może piastować takowe stanowiska dopóty, dopóki mają one bezpośredni związek z wykonywaniem zlecenia usługi prawnej.

Druga strona zasady

W opozycji do powyższych informacji warto także wspomnieć o tym, jakiej roli wzięty adwokat unikać powinien – i tutaj na pierwszym miejscu wymienia się rolę rzecznika prasowego klienta, który korzysta z pomocy prawnej danego adwokata. Jest to mądrze uzasadnione obawą przed promowaniem samego siebie, przy okazji prowadzenia spraw czy też obrony klienta przed sądem. Nie ma to jednak wpływu na możliwość udzielania merytorycznych odpowiedzi na publiczne zarzuty wobec swojego klienta, szczególnie wtedy kiedy mają one charakter wybiórczy, jednostronny czy też tendencyjny. Dobrą wskazówką jest również pilnowanie umiaru swoich wypowiedzi we wszelkich kontaktach z dziennikarzami i mediami wszelkiego rodzaju.

Na kanwie tych faktów można uznać, że postanowienie Naczelnej Rady Adwokackiej jest jak najbardziej uzasadnione i sprawiedliwe, szczególnie jeśli chodzi o kwestię rzetelności usług sprawowanych przez adwokata.